Futures
Szukaj
Najnowsze
Wzrosty w Europie, GPW w miejscu
Umiarkowane wzrosty na giełdach
Z aukcją portugalskich obligacji zniknął pretekst do sprzedaży akcji
Fed dostrzega na horyzoncie rozległe symptomy spowolnienia
Gospodarka spowalnia, Wall Street rośnie
BM BPH: Komentarz rynku akcji
BM BPH: Komentarz rynku futures
Warszawa na czele peletonu wzrostów
Najpopularniejsze
Obama przedstawia plany pomocowe, a rynki spadają
Giełdy w dół, znów spadają obligacje PIIGS
Giełdy wciąż pod wpływem negatywnych nastrojów
WIG20 najwyżej od miesiąca, bryluje w Europie
Z aukcją portugalskich obligacji zniknął pretekst do sprzedaży akcji
Gospodarka spowalnia, Wall Street rośnie
Niemcy rosną wolniej, inwestorzy kupują złoto i jeny
Rozczarowanie i parę pretekstów przyczyną spadków indeksów
Sonda
Artykuł
Podsumowanie tygodnia na rynku akcji
01.12.2008 08:38 poniedziałekBrak obrotów ?
Ostatni tydzień listopada ponownie uzmysłowił inwestorom na polskiej giełdzie, że bez wzrostu wartości obrotów nie ma mowy o jakichkolwiek trwałych wzrostach. Wystarczyło aby w czwartek było święto w USA a w piątek skrócona sesja i natychmiast na warszawskim parkiecie nastąpiła zadyszka.
Zarówno pod względem cenowym jak i wartości obrotów. Nie ma sensu komentować sesji jeśli ceny rosną, niekiedy wbrew panującym opiniom a obroty nie mogą trwale przekroczyć 1,5 mld złotych. Oczywiście biorąc pod uwagę rynek akcji i praw do akcji. Jedna, wtorkowa sesja z wartością obrotów na poziomie 1,53 mld złotych obrazu rynku zmienić nie może. W efekcie na piątkowej sesji zanotowano ponownie spadki cen, ale większość komentarzy sugerowała, że jest to zdrowy objaw ponieważ korekta była potrzebna. Nie bardzo wiem komu ona była potrzebna bo od kilkunastu miesięcy ceny znajdują się na poziomach które jeszcze rok temu nie marzyły się kupującym. A obecnie można wybierać co bardziej smakowite kawałki z tortu nazywanego smacznym tortem. Jednak nawet najlepszy od pewnego czasu tydzień pod względem stopy zwrotu może mieć swoje słabe chwile. A za taką słabą chwilę należy uznać piątkowe notowania.
Problem spadku cen polega na tym, że ponownie wzrosła liczba akcji zniżkujących wobec akcji zwyżkujących. Średnia z 10 sesji szerokość rynku po sesji czwartkowej spadła do poziomu 1,97 po stronie akcji zniżkujących. Gdy przed piątkową sesją wiadomo było, że jeśli ten parametr ma zostać utrzymany na tym poziomie to na sesji nie może być większa relacja jak 1,16 akcji zniżkujących do zwyżkujących. W rezultacie po piątkowej sesji ta relacja wyniosła 1,55 co doprowadziło wzrost średniej z 10 sesji szerokości rynku do poziomu 2,06 dla akcji i praw do akcji. Jak widać w skali tygodnia można było już znaleźć dwie wspólne cechy. Pierwsza to jedna sesja z obrotami powyżej 1,5 mld złotych oraz jedna sesja gdzie szerokość rynku spadła poniżej wartości sugerującej sygnał sprzedaży czyli poniżej wartości 2 dla akcji zniżkujących wobec akcji zwyżkujących. I co jeszcze było charakterystyczne dla notowań w minionym tygodniu? Według mojej skromnej wiedzy to wywoływanie tematów zastępczych i prawie całkowite przemilczenie tematów pokazujących, że w długim okresie inwestowanie w dywidendy ma sens i przynosi określone profity. Zacznijmy od tematu zastępczego. Za taki uważam przetaczającą się przez media informację o tym jak to niektóre spółki notowane na warszawskim parkiecie wpadły w problemy związane z opcjami walutowymi. Temat nie jest dla mnie nowy i wielokrotnie kilka miesięcy temu zwracałem uwagę, że nienaturalnie zawyżony kurs złotego względem głównych walut w końcu doprowadzi do pojawienia się pewnych problemów. Ci którzy przepisywali moje komentarze bez podawania źródła informacji wiedzą doskonale kiedy i w jakich warunkach na to zwracałem uwagę. W całym zamieszaniu i w całym konflikcie między bankami a firmami prawda leży po środku. Jedni chcieli wykazać się znakomitą sprzedażą produktów bankowych a druga strona liczyła, że popełnia inwestycję życia, która przyniesie krociowe zyski. Zarówno jedni jak i drudzy mają obecnie bardzo ciężki orzech do zgryzienia. Jedni bo mogą zostać posądzeni o brak profesjonalizmu skoro ich klienci narażeni są na możliwości poniesienia ogromnych strat a drudzy mogą te straty ponieść i przestać być klientami tych pierwszych. A wystarczyło się zapytać pewnego „komentatorka” kapitałowego zamiast przysyłać mu przesyłki z których wynikało, że ów komentator pracuje pod wpływem działania grzybków halucynogennych. Tak mam w archiwum taką korespondencję i może pewnego dnia zapytam się tych „mistrzów świata” co mieli na myśli przysyłając obraźliwe sformułowania zamiast podjęcia merytorycznej wymiany poglądów. Przypomnę jedynie, że czasami warto popatrzeć na pewien wskaźnik analizy technicznej jakim jest RSI 14. Właściwa interpretacja może pomóc w ograniczeniu niektórych błędnych decyzji. I właśnie teraz na miesiąc przed końcem 2008 roku podniecającym się tematem opcji walutowych życzę żeby na przyszłość więcej czasu poświęcali na autoedukację niż na pisanie obraźliwych listów. I właśnie dlatego temat opcji walutowych na linii spółki-banki uważam za temat zastępczy.
Z kolei sprawa która według mnie nie przebiła się w mediach w sposób należyty to kwestia dywidendy w jednej ze spółek a mianowicie chodzi o spółkę ZA Puławy. Zarząd Zakładów Azotowych "Puławy" S.A. poinformował, że w dniu 25 listopada 2008r. Zwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy podjęło decyzję w sprawie wypłaty dywidendy z wypracowanego za rok obrotowy 2007/2008 zysku netto. Wysokość dywidendy wynosi 4,30 zł na jedną akcję tj. łącznie 82 194 500,00 zł. Dzień ustalenia prawa do dywidendy (tzw. dzień "D") ustalono na 5 grudnia 2008r., natomiast dzień wypłaty dywidendy (tzw. dzień "W") ustalono na 19 grudnia 2008r. Po pierwsze warto na taką informację popatrzeć z pozycji nie tylko tego, że spółka zamierza w tych trudnych czasach wypłacać dywidendę ale jakie były pewne wydarzenia towarzyszące temu zdarzeniu. Otóż jeden z dominujących akcjonariuszy oczekiwał, że dywidenda za wspomniany rok obrotowy wyniesie nie 4,3 pln brutto a dwa razy więcej. Drugi dominujący akcjonariusz sprzeciwił się takiemu stawianiu sprawy i uchwalono taką a nie inną dywidendę. W skali tygodnia kurs Puław wzrósł o 9,8 procent czyli zanotował identyczną stopę zwrotu jak WIG 20. Inne najważniejsze indeksy giełdowe w minionym tygodniu odnotowały wiele od siebie różniące się stopy zwrotu. I tak WIG zyskał 6,86 %, MWIG40 zyskał 2,4 %, a SWIG80 zyskał 2,34 procent w skali jednego tygodnia. Stopa zwrotu indeksu sektorowego czyli WIG-Chemia wyniosła 2,8 procent. Już samo to porównanie pokazuje, że przykład ZA Puław może być bardzo interesujący ze względu na długoterminowe inwestycje. Specjalnie dokonuję porównania z WIG 20 bo w tym indeksie znajdują się spółki, które szczycą się przynależnością do wspomnianego indeksu ale na słowo wypłata dywidendy dostają swoistego obrzydzenia. Tylko, że powoli zbliża się czas gdzie niektóre z nich miały podobno debiutować na amerykańskiej giełdzie papierów wartościowych. I co ? I cisza.
Natomiast w przypadku akcji Puławy mamy jeszcze jedną ciekawostkę. Ten inwestor dominujący który poległ podczas głosowania w sprawie wysokości dywidendy musi sobie zdawać sprawę, że na tak płytkim i mało płynnym rynku sprzedawanie akcji w ilościach w jakich posiada mija się totalnie z sensem inwestowania. Z kolei działanie na
zasadzie tzw. czarnego PR również nie ma sensu bo ten kto je wywołuje tak naprawdę działa przeciwko sobie. A akcje Puławy mogą być języczkiem uwagi na ostatni miesiąc 2008 roku. A dlaczego ? Ci którzy pracowicie przepisują moje komentarze i nie podają źródła informacji mają zapewne w swoich archiwach artykuły z lipca bieżącego roku kiedy opisywałem mechanizmy działania tzw. kalendarza dywidendowego. Popatrzmy zatem jak to wygląda na przestrzeni ostatnich miesięcy. W okresie od 30 czerwca do 28 listopada stopa zwrotu dla WIG 20 wyniosła -32,77 procent. Natomiast portfel zbudowany według zasad jakie podałem na przełomie czerwca i lipca bieżącego roku w tym samym czasie osiągnął stopę zwrotu -15,8 procent. Jeśli teraz inwestycja w dywidendy będzie kontynuowana to w przypadku akcji Puławy mamy następujący mechanizm. Nasz potencjalny inwestor nie jest typowym „mistrzem świata” działającym na polskiej giełdzie to inwestycje pod dywidendę spółki Puławy otwiera po 51,25 pln oczywiście za środki uzyskane z poprzednich dywidend. Na koniec tygodnia stopa zwrotu z jego portfela wynosi o około 9,0 procent lepiej czyli jest w okolicach – 7,0 procent. Jako premię należy doliczyć dividend yield, który przy cenie 51,25 pln daje (4,3*0,81)/51,25 = 6,8 % netto do 5 grudnia (faktycznie do 2 grudnia bo inwestor korzysta z mechanizmu d-3). W tym układzie wystarczy aby do najbliższego wtorku kurs wzrósł o kolejne 0,5 – 2,0 procent i portfel dywidendowy nie dość, że nie przynosi strat to ma ogromną przewagę nad stopami zwrotu z indeksów giełdowych biorąc pod uwagę ten sam przedział czasowy. Wobec powyższego należy się przyjrzeć czy kurs może dotrzeć do poziomu 56,45 pln, który będzie odpowiadał osiągnięciu dodatniej stopy zwrotu z portfela dywidendowego ? Jak wiadomo ceny akcji mogą rosnąć, spadać i pozostawać bez zmian. Oprócz tego akcje są tyle warte ile gotowy jest za nie zapłacić inwestor tworzący rynek.
Przeglądając wykres kursu akcji ZA Puławy warto odnotować następujące wartości. Kurs zamknięcia w miniony piątek to 55,9 pln. Stopa zwrotu za ostatnie 12 miesięcy to -48,72 procent. Wskaźnik P/E wynosi 2,36 , P/Bv wynosi 0,63. Udział w poszczególnych indeksach przedstawia się następująco. Dla MWIG jest to 2,33 %, dla WIG jest to 0,45 %, dla WIG – Chemia jest to 28,47 % oraz 0,48 % dla WIG-PL. Jeśli chodzi o wybrane wskaźniki z analizy technicznej to jeszcze jest ciekawiej niż w przypadku wskaźników fundamentalnych czy rynkowych. Po piątkowej sesji mamy średnią arytmetyczną z 15 notowań, która wynosi 52,0 pln. Wskaźnik RSI 14 w trendzie rosnącym od 27.10.2008 ( na zamknięciu tej sesji wynosił 16,99 punktu przy kursie zamknięcia 47,52 pln) wynosi 50,48 punktu. MACD w trendzie rosnącym z dodatnią dywergencją. ParabolicSAR w trendzie rosnącym. Ograniczenie wstęgą Bollingera z dołu wynosi 47,10 pln, z góry 57,0 pln. I tutaj pojawia się pewien znak zapytania. Otóż w minionym tygodniu na sesji czwartkowej kurs akcji dotarł do górnego ograniczenia wstęgą Bollingera wynoszącego 55,55 pln i wzrost został zatrzymany. Górne ograniczenie zostało podwyższone na poziom 57,0 pln a kurs nie zdołał przebić 56 pln na zamknięciu. Ponieważ jak wcześniej wspomniałem do osiągnięcia dodatniej stopy zwrotu z portfela dywidendowego brakuje jeszcze 0,5-2,0 procent przyrostu kursu od piątkowego zamknięcia to może się okazać, że 56,45 – 56,50 pln będzie zbyt silną barierą do pokonania. Natomiast najbliższy istotny poziom oporu z którym akcje będą się musiały prędzej czy później zmierzyć wynosi 61,0 pln przy poziomie wsparcia wynoszącym 52,0 pln a więc powyżej dolnego ograniczenia wstęgą Bollingera dla cen zamknięcia z piątkowej sesji.
I właśnie ze względu na możliwości tych akcji tak wiele miejsca im poświęciłem. Bo przecież nie każdy potrafi handlować opcjami walutowymi czy kontraktami terminowymi. Nie każdy fascynuje się kolejnymi licytacjami na jakim poziomie będzie wynosił polski PKB w 2009 roku. Nie każdy zagłębia się w najnowszy raport rządowy zatytułowany „Plan stabilności i rozwoju” informujący o przeznaczeniu 91 miliardów złotych na ustabilizowanie sytuacji gospodarczej polskich przedsiębiorstw. Tak samo nie każdy śledzi dokonania giełd azjatyckich w poniedziałkowy poranek i na tej podstawie szacuje możliwość wystąpienia jakiegoś scenariusza wydarzeń na rynkach światowych, w tym na rynku polskim. Natomiast czasami warto śledzić i inwestować w spółki płacące dywidendy. W stosunku do takich spółek, żaden przytomny analityk nie wystawi rekomendacji, że firma jest warta zero złotych. W stosunku do takich firm nie wystąpią problemy z opcjami walutowymi czy kontraktami terminowymi. A wtedy można się z pobłażaniem popatrzeć na rekomendacje tzw. mistrzów świata, którzy rekomendują sprzedaż akcji przy założeniu, że zysk netto wyniesie 2,65 mld złotych. Przy takim zysku netto (sugerowanym przez wydającego rekomendację) według zapowiedzi władz firmy, że na dywidendę przeznaczy od 20 do 50 procent zysku netto to w najgorszym wariancie czyli 20 procent na dywidendę daje przy aktualnej cenie akcji div yield na poziomie 9,17 % za okres od listopada do lipca przyszłego roku. Ten kto wystawia rekomendację dotyczącą sprzedaży akcji z takim div yield proponuje za ten sam okres 6 procent. A jak się nie podoba wspomniane 6 procent to zawsze można skorzystać z oferty zakupu oferowanych (przez rekomendującego sprzedaż akcji z div yield 9,17 %) bezpiecznych papierów wartościowych emitowanych przez rządy Rumunii i Bułgarii. Tylko po co później narzekać i wymyślać spiskowe teorie dziejów, że jak zwykle w Polsce zostało się oszukanym. Nie proszę Państwa. W Polsce można inwestować między innymi w akcje firm wypłacających dywidendy. A wtedy takie portfele nazywane są niezatapialnymi. I to by było na tyle w podsumowaniu ostatniego tygodnia w przedostatnim miesiącu bieżącego roku.
AF
www.waluty.com
AF® Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie niniejszego komentarza.
| Czytaj także: | Inne artykuły tego autora: |
|---|---|
Wzrosty w Europie, GPW w miejscu2010-09-09 16:51:44Dane z USA korzystne dla złotego2010-09-09 16:48:08Spokój na rynku eurodolara2010-09-09 16:20:58Jastrzębie prognozy w Kanadzie2010-09-09 12:09:48Umiarkowane wzrosty na giełdach2010-09-09 11:53:27 |

