Futures
Szukaj
Najnowsze
Dzisiaj: nie tylko bezrobocie w USA
Gracze widzą tylko dobre informacje
BM BPH: Komentarz rynku akcji
BM BPH: Komentarz rynku futures
Rynki zastygły.UE ograniczy krótką sprzedaż?
Dane z USA poprawiły nastroje na rynku
Początek września taki jak i sierpnia…
Irlandia szuka 25 mld euro
Najpopularniejsze
Napływ dobrych danych wspiera giełdy
BM BPH: Komentarz rynku akcji
Rynki zastygły.UE ograniczy krótką sprzedaż?
BM BPH: Komentarz rynku futures
Irlandia szuka 25 mld euro
Początek września taki jak i sierpnia…
Dane z USA poprawiły nastroje na rynku
BM BPH: Komentarz rynku futures
Sonda
Artykuł
Amerykański rynek pracy w cieniu problemów peryferyjnych krajów strefy euro
08.02.2010 09:24 poniedziałekNa europejskie parkiety wdarły się emocje i inwestorzy chcieli kolejny już dzień szybko pozbywać się akcji. Szkodziły takie informacje jak dane o dynamice gospodarki Hiszpanii w ostatnim kwartale zeszłego roku, gdzie obserwowano siódmy kwartał spadku (tym razem o 0,1 proc.). Sentyment był tak zły, że uważane za najbezpieczniejsze niemiecki dwuletnie obligacji podrożały do nienotowanego wcześniej poziomu (historia danych Bloomberga sięga 1990 roku).
Dwudniowe spadki sprowadziły większość indeksów do dość ważnych technicznych wsparć, z których oczekiwać można odbicia z początkiem nowego tygodnia. Na warszawskim parkiecie mowa tutaj o dołku z początku listopada. Przez weekend obyło się spotkanie grupy G7, która po raz kolejny opowiedziała się za kontynuacją bodźców gospodarczych. Poprzednim razem taki komunikat sprzyjał bykom – tym razem może być podobnie.
Za oceanem notowania również rozpoczęły się w ponurych nastrojach. Większą wagę odgrywały tutaj europejskie spadki niż sam raport z rynku pracy, który taki zły
nie był. Co prawda w styczniu gospodarka straciła 20 tys. miejsc pracy, wobec prognoz wzrostu o 5 tys. Pozytywnie zaskoczyła za to stopa bezrobocia, która nie utrzymała się na dwucyfrowym poziomie, czego oczekiwano, ale spadła do 9,7 proc. Stało się to wszystko przy kolejnym spadku trzymiesięcznej średniej zmiany miejsce pracy i pierwszym ich wzroście w przemyśle, notabene największym od kwietnia 2006 r. W tej branży przybyło w styczniu 11 tys. miejsc pracy.
Amerykanie starają się być USA-centryczni, więc początkowe spadki próbowano z końce sesji niwelować. Ostatnie dwie godziny były wyjątkowo bycze i zamieniły spore spadki w lekko wzrostowe zamknięcie. To pomagało wcześniej tracącym surowcom (ostatecznie wyraźnie staniała jedynie ropa) oraz eurodolarowi, który dzień zamknął spadkiem o 0,4 proc.
Nie ulega wątpliwości, że koniec minionego tygodnia przyniósł wartościową zmianę na globalnych rynkach. Trend wzrostowy jaki wcześniej znaliśmy dobiegł końca i wkroczyliśmy w nowy schemat zachowań rynku. Nie musi to wcale oznaczać załamanie trendu i permanentne spadki. Owszem – o nowe szczyty będzie bardzo trudno, ale przynajmniej test psychologicznej bariery 2500 w ciągu najbliższych miesięcy nie można wykluczyć. Będzie się to jednak działo już w ramach innego schematu niż znaliśmy do tej pory.
Komentarz przygotował
Łukasz Bugaj
Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
| Czytaj także: | Inne artykuły tego autora: |
|---|---|
Gracze widzą tylko dobre informacje2010-09-03 10:07:18Dane słabe, pytanie jak bardzo?2010-09-03 08:45:40Rynki zastygły.UE ograniczy krótką sprzedaż?2010-09-02 17:03:31Eurodolar w konsolidacji2010-09-02 16:24:34Dane z USA poprawiły nastroje na rynku2010-09-02 11:32:38 |

